Tekst próbny – czy powinniśmy go pisać, ubiegając się o pracę?

W jakim celu tworzymy tekst próbny?

Wiele agencji marketingowych wymaga od potencjalnych zleceniobiorców przedstawienia próbki twórczości. Po co piszemy tekst próbny? Aby przedstawić nasze rzeczywiste umiejętności. Życie pokazuje, że nie zawsze piszemy w CV prawdę.

Dodatkowo w ten sposób firma analizuje nasz styl. Jedna agencja będzie preferowała teksty merytoryczne w poważnym tonie. Inne przedsiębiorstwo z kolei stawia na luz i oczekuje treści przepełnionych ironią. Pracodawca zwykle określa swoje wymagania w ogłoszeniu. Jeśli więc nie interesuje nas dany rodzaj copywritingu, po prostu nie powinniśmy słać swojego zgłoszenia. Często zależy nam jednak na dodatkowym zarobku, dlatego bywa, że na siłę jesteśmy elastyczni.

Czy warto pisać coś „na próbę”?

Tworzenie próbnych tekstów jest czasochłonne. Rzadko zdarza się, aby potencjalny pracodawca wymagał od nas tekstu na dowolny temat. Zwykle zlecający próbną pracę ma z góry sprecyzowane warunki. Artykuł piszemy oczywiście za darmo, ponieważ pracodawca obiecuje, że posłuży mu on jedynie do weryfikacji naszych umiejętności.

Praktyka pokazuje, że teksty próbne często są sprzedawane lub zamieszczane na stronach „niedoszłych pracodawców”. Zdania na temat legalności takiego działania są podzielone. O ile zrozumiałe jest proszenie osoby bez portfolio o przykładowy tekst, tak osoba z dużym doświadczeniem, realizująca na co dzień projekty dla ważnych marek, nie powinna „bawić się” w próbki. Skoro tworzone przez lata portfolio jest dla firmy niewystarczające, poszukajmy innego pracodawcy.

Chcąc wypaść jak najlepiej, tekstowi próbnemu poświęcimy równie dużo czasu, co pisząc dla stałego klienta. Jaki w tym sens, jeśli stracimy czas, nie zarobimy, a agencja nadszarpnie nasze zaufanie?

Kiedy powinniśmy napisać tekst próbny?

Nie jest powiedziane, że pisanie tekstów próbnych zupełnie nie ma sensu. Istnieją sytuacje, w których pisanie „do szuflady” jest w porządku. Kiedy ma to miejsce?

  • jeśli nigdy wcześniej nie napisaliśmy żadnego tekstu, więc zaczynamy dopiero tworzyć portfolio;
  • gdy ubiegamy się o zlecenie w tematyce, której do tej pory nie ruszaliśmy i sami nie wiemy, czy pisanie sprawnie nam pójdzie;
  • wtedy, gdy napisanie tekstu próbnego nie wymaga od nas dużego nakładu pracy, a bardzo chcemy pokazać swoje umiejętności;
  • jeśli otrzymamy za tekst próbny wynagrodzenie lub zostanie on podpisany naszym nazwiskiem;
  • kiedy ćwiczymy swój warsztat pisarski i mamy czas na popełnianie błędów.

Najlepiej, abyśmy od razu poszli na żywioł. Z brakiem portfolio trudno będzie nam o zlecenia. Nie możemy się jednak poddawać. Zawsze możemy zaproponować naprawdę niewielką stawkę za artykuł tylko po to, aby zacząć budować bazę tekstów. Przecież nie od razu Kraków zbudowano! Pamiętajmy tylko o tym, aby negocjować zasady współpracy, aby dała nam ona jak największą korzyść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *